Stan polskich dróg a portfele mechaników

Żarty na temat dziur w polskich drogach obiegają nasz kraj w tempie błyskawicy. Dość głośno było kilka tygodni temu na temat żartu jaki sprawiono służbom drogowym w małej miejscowości w województwie łódzkim. Na drodze przez jedną noc posadzono dwie wierzby ok 2m wysokości, co ciekawe nie wywiercono specjalnych miejsc na rośliny w podłożu, a posadzono je w zwykłych drogowych dziurach, powstałych samoistnie w asfalcie.

To nie dziury – do wyrwy

Chyba z każdej części naszego kraju umieszczane są zdjęcia wręcz absurdalnie dziurawych nawierzchni. Nie każdego stać na , aby poruszać się między wyrwami, dlatego też mechanicy mają ręce pełne roboty. Po „zaliczeniu” ubytku w nawierzchni nie tylko może skrzywić cię felga i pęknąć opona. Uszkodzenia mogą być znacznie większe, bo do wymiany mogą być , , , a w naprawdę trudnych przypadkach nawet cała przednia oś.

Za niekompetencje drogowców płacisz dwa razy

Koszty napraw dróg głównie pochodzą z podatków nakładanych na paliwo. Państwo zabiera nam prawie połowę kosztów paliwa. Biorąc pod uwagę cenę paliwa i wydatki z tym związane, drogi powinny być gładkie jak stół, a tak nie jest. Podsumowując płacimy za drogi w paliwie, a także płacimy za ich zły stan przy naprawach zawieszenia. Życie kierowcy w Polsce nie jest łatwe, mechanika wręcz przeciwnie, bo zawsze znajdzie się ktoś z uszkodzonymi wahaczami, amortyzatorem lub z felgą do wyprostowania.

Niestety stan polskich dróg ma największy wpływ na wahacze audi, bmw i vw. Auta spod tych marek posiadają dość delikatne zawieszenie, a koszty naprawy nie są wcale tanie.

Podobne artykuły

Zły stan infrastruktury drogowej przed Euro 2012
Czego nie robić wjeżdżając w dziurę w jezdni?
Elementy samochodu - skomplikowana układanka