Turpizm Łodzi, czyli o tym co widzi fotograf

Łódź to miasto, które lata świetności ma zdecydowanie za sobą. Ten, kto odwiedza to miejsce po raz pierwszy, może je polubić lub znienawidzić.

W cieniu kominów fabryk…

Trudno jest pokochać Łódź, ale nie jest to niemożliwe. Panorama miasta to przede wszystkim kominy fabryk, które niegdyś buchały dymem – dziś milczą, ponieważ przestrzenie pozafabryczne świecą pustkami. Czerwona cegła, hałas maszyn, podział klasowy – to cechy, które uwieczniła powieść oraz film „Ziemia obiecana”. Dziś echa przeszłości odzywają się jedynie poprzez pozostałości po Łodzi przemysłowej.

fotograf

Fotograf widzi więcej?

Niemal każdy fotograf uznaje Łódź w swej brzydocie za fotogeniczną. Rozpadają się i odrapane kamienice, zabytkowe klatki schodowe, w których czasem można znaleźć piękne witraże i drewniane schody, które pamiętają czasy naszych pradziadków – to wszystko stwarza niepowtarzalny klimat. Łódź to nie tylko estetyczne Manufaktura, ale i cała szpetota małych ulic i zakamarków. To miasto, gdzie stara architektura jest wciąż obecna i zamieszkiwana. Nowoczesny hotel posiada taras, na którym opalają się zamożni klienci. Widok z niego jest na …domy fabryczne, które wciąż pozostają miejscem, gdzie mieszka biedota. Fotograf docenia takie plenery. To, co jest nieestetyczne dobrze wychodzi na zdjęciach, ponieważ te ukazują prawdę. Łódź nie jest miastem nowoczesności, ponieważ przeszłość jest wpisana w charakter miejsca, skąd wielu ucieka, ponieważ dobija ich szarość i dezintegracja. Być może jedynie fotograf okiem aparatu potrafi dostrzec to, co dla innych jest jedynie biednym podwórkiem czy rozpadającą się kamienicą…